Źrebię jest na świecie i co dalej ?
Bierzemy głęboki oddech i schodzi z nas pierwszy stres… Klacz wyparła źrebię. Na ustach pojawia się uśmiech i radośnie stwierdzamy: „juhuuu... udało się! Jest!”. No i znów zepsuje Wam kolorową idyllę… Jak na ten moment to dopiero klacz wykonała większość pracy. Teraz Wasza kolej! A czy źrebię „jest” to się dopiero okaże…
Moment narodzin źrebięcia zawsze jest startem w trudny etap adaptacji i normowania się jego parametrów oraz czynności życiowych. Tu wszystko jest absolutnie indywidualne i zawsze trzeba brać pod uwagę całość sytuacji, a nie wyłącznie chwilowy przebłysk obserwacji. Jednak uważam, że w tym zakresie mamy kilka drogowskazów, którymi powinniśmy się kierować chcąc określić czy wszystko przebiega prawidłowo. Jednocześnie mam dla Was kilka tipów, które stosujemy w mojej hodowli od lat i sprawdziły mi się już w nie jednej sytuacji.
Zachęcam do zerknięcia w dzisiejszy blog z wypisanymi najważniejszymi zakresami obsługi źrebięcia po urodzeniu i zaznaczonymi, możliwymi nieprawidłowościami.
Czytaj więcej







