"Jeny... Co to w ogóle za część źrebaka?" - komplikacje okołoporodowe cz.1

Przy prawidłowo przebiegającym wyźrebieniu faza wypierania płodu nie powinna trwać dłużej niż 20 minut. Przedłużająca się akcja porodowa może świadczyć o zaburzeniach, które wymagają pomocy weterynarza. Ale kto z nas, koniarzy wierzy w to, że o każdej porze dnia, nocy, roku i Świąt, uda mu się w ekspresowym tempie przywitać weta w stajni? Mam nadzieję, że nikt! I nie dlatego, że nie wierzę, że istnieją ogromnie oddani swojej pracy weterynarze. Przykładowo mnie osobiście spotkał przypadek, w którym przyjazd jednego z takich, był nie możliwy ze względu na ratowanie życia innego konia, w stajni oddalonej o 100km. No i co w takim przypadku? Czasu nie ma bo jak byśmy nie próbowali, to klacz nie posłucha próśb o zaprzestanie parcia. Czym zazwyczaj potęguje problem i jeszcze bardziej pogarsza sytuacje nieokreślonego zaburzenia. Dlatego nawet jeśli mamy wspaniałego weterynarza do codziennej współpracy, to musimy znać podstawy pomocy przy porodzie sami.
Dużo wspominam o tym w filmowym tutorialu z „instrukcją obsługi porodu”, do którego serdecznie zapraszam:
Gdy w wyniku skurczów macicy płód zostaje wepchnięty w kanał rodny, klacz pokłada się i rozpoczyna parcie leżąc na płasko. Nie jest to jednak regułą. Miałam w swojej historii takie, które rodziły na stojąco, jak i te, które parły spoczywając na mostku. To klacz wybiera najbardziej dogodną pozycję, a naszym obowiązkiem jako hodowców jest zapewnienie jaj przestrzeni do tego by miała pełen „wachlarz możliwości” dostępny ;)
Szybko powinniśmy zauważyć, że pod ogonem klaczy poza „białym” workiem” (worek owodniowy), pojawiają się też 2 kopytka. W prawidłowym ułożeniu źrebię przyjmuje (uwaga: będzie grubo, ale jest to ważne do późniejszego określenia stopnia rotacji przy nieprawidłowościach):

a. Położenie:
- proste – podłużne, stosunek osi ciała matki do osi ciała źrebaka, są takie same. Jakbyście spojrzeli od góry na klacz to ich kręgosłupy byłyby w tej samej linii po długości;
- główkowe – czyli będąc w ułożeniu prostym w stosunku do matki, wchodzi w kanał rodny głową (przednimi nogami);
b. Postawę:
- górną – grzbiet płodu jest skierowany w górę, do grzbietu matki
c. Ułożenie:
- głowa i szyja są ułożone na wyprostowanych, przednich nogach, gdzie jedna jest ciut bardziej wysunięta przed drugą.
Powyższe nazewnictwo brzmi skomplikowanie bo przecież po prostu chodzi o to, że źrebię rodzi się najpierw dwiema nogami do przodu, potem głowa i reszta. Dziękuję, załatwione!
Oj, jak bardzo chciałabym by to właśnie tak prozaicznie wyglądało… W mojej historii zdarzyło się już wiele nieprawidłowości i wiem jak ważna jest umiejętność wyobrażania sobie w głowie, jaki rodzaj dotyczy ułożenia naszego źrebaka. Działamy po omacku, dosłownie i w przenośni. Bardzo ważnym jest jak dla mnie, by zawsze sprawdzić ułożenie płodu w początkowej fazie porodu. Gdy wsadzimy rękę pozostaje już tylko wyobraźnia i imaginacja co takiego wyczuwa nasza dłoń. A wierzcie mi, że zazwyczaj w takich sytuacjach pierwsze co przychodzi do głowy to „Jeny… Nie mam pojęcia co to w ogóle za część źrebaka…”
Rotacje i nieprawidłowości mogą dotyczyć dosłownie wszystkiego:
a. Położenia
- proste pośladkowe – źrebię wchodzi w kanał rodny zadem, mogą być widoczne tylne nogi, ale też może wystawać tylko ogon
- poprzeczne – poziome lub pionowe, gdzie pojawiają nam się 2, a nawet 4 nogi naraz, albo wyczuwamy grzbiet źrebaka w poprzek klaczy
b. Postawy
- dolna – źrebię jest skierowane brzuchem w stronę grzbietu matki
- boczna – źrebię wydaje się leżeć na boku
c. Ułożenia
- tu pełna dowolność – każda noga może być zgięta w którymś ze stawów, szyja i głowa wywinięte na boki, do góry na grzbiet, albo wsadzone między przednie nogi pod brzuch. Tu zdecydowanie naturę fantazja poniosła…

Bliżej o tym jak zbadać klacz i ewentualnie pomóc przy nieprawidłowościach opowiadam w filmowym tutorialu:
Jedno jest pewne, jeśli widzisz lub czujesz, że coś jest nie tak, zawsze proś asystującą osobę o wykonanie telefonu do weterynarza, a sam działaj. Ja zza każdym razem powtarzam sobie, że nie mam czasu na dywagacje: albo zrobię cokolwiek i się uda, albo i tak strace źrebię. Nie pogorszysz już sytuacji, a może uda Ci się pomóc.
Kilka z przypadków innych komplikacji okołoporodowych, pokaże Wam na filmach z historiami z mojej hodowli. Zostawiam też krótkie opisy do każdego z nich, na co warto zwrócić w nich uwagę.
Prawidłowy poród po rozcięciu Caslicka
Niekiedy w trakcie porodu dojdzie do naderwania sromu klaczy. W takich przypadkach weterynarz zakłada Caslicka – zszywa odpowiednio rany. Jednak przy następnym porodzie tej samej klaczy, bardzo ważne jest by te szwy ściągnąć. Są „sztywne” i najprawdopodobniej dojdzie do brzydkiego, nierównego pęknięcia klaczy w innym miejscu, jeśli ich nie rozetniemy.
W przypadku tej klaczy zarejestrowaliśmy też brzydkie łożysko, które mogło dawać objawy dużych obrzęków pod jej brzuchem w ciąży.
Agresywne zachowanie klaczy pierwiastki po wstaniu po porodzie
Moment, gdy klacz decyduje się na wstanie po urodzeniu źrebaka, musi być przez hodowcę monitorowany. Nigdy nie wiemy jak zachowa się względem swojego dziecka, szczególnie jeśli jest pierwiastką. Tu klacz zareagowała bardzo źle na obijające się jej o nogi, łożysko. Do swojego dziecka też początkowo nie była przekonana.
Poród z bardzo słabymi skurczami partymi i nie odejściem łożyska
W początkowej fazie, nawet jeśli klacz już się położy, a nogi źrebięcia wystają, to skurcze nadal nie występują z maksymalną częstotliwością i siłą. Powinny równomiernie i stopniowo narastać, aż do momentu parć przy największych w obwodzie partiach ciała źrebaka, czyli głowy położonej na obu jego nogach. W tym momencie powinny być już bardzo wyraźne i występować z dużą częstotliwością. U tej klaczy tak się nie stało i postanowiliśmy jej pomóc. To było zwiastunem kolejnych problemów, gdyż klaczy nie odeszło łożysko, które powinna wydalić w ostatniej fazie porodu w ciągu maksymalnie 3h. Tu również musiliśmy ingerować. Po wydaleniu łożyska, okazało się one nie do końca prawidłowe. Na koniec dostała niepokojącej wysypki, co po zgłębieniu tematu okazało się reakcją na nagły wyrzut hormonów w trakcie porodu.
Prawidłowy poród, ale mała reaktywność źrebięcia i słaby odruch ssania
Poród bardzo prawidłowy w przebiegu, jednak źrebię było na tyle duże, że widać było problemy z jego wyparciem. Dlatego zdecydowaliśmy się na pomoc klaczy. Źrebię po urodzeniu było mało reaktywne i prezentowało bardzo słaby odruch ssania.
Poród z repozycją jednej nogi źrebaka
Przy prawidłowym ułożeniu płodu do porodu, najpierw powinniśmy zobaczyć 2 kopytka, skierowane podeszwami w dół, a po zbadaniu klaczy wyczuć ułożoną na nich płasko głowę. W tym przypadku pojawiła się tylko jedna noga. Blisko na niej ułożona była głowa.
Pamiętaj też, że Twoim obowiązkiem jako hodowcy jest odpowiednie przygotowanie do każdego porodu. Zarówno to merytoryczne jak i zaopatrzenie się w niezbędne wyposażenie. W trakcie każdego z tych wyźrebień używałam rzeczy, które są konieczne do zdrowego przywitania na świecie źrebięcia. Zaopatrz się więc koniecznie w niezbędną wyprawkę za wczasu:


